Blog

Dlaczego pracujemy przez 8 godzin dziennie?

Ile czasu będziemy poświęcać na pracę w przyszłości?

8-godzin-dziennie-cover-604eb3f9a4063329681988.jpg

Budzisz się o 6 rano, by o 8 być już w pracy i wrócić do domu, jak będzie już ciemno – to prawdziwy koszmar dla freelancera. Wbrew pozorom pracownicy biurowi też nie są fanami 40-godzinnego tygodnia pracy. O tym, jak powstała idea 8-godzinnego dnia roboczego i jakie zmiany są przed nami – opowiadamy w naszym artykule.

Filozofia 888

Za ojca ośmiogodzinnego dnia pracy uznawany jest magnat przemysłu samochodowego, Amerykanin, Henry Ford. 5 stycznia 1914 roku skrócił on dzień roboczy z 9 do 8 godzin, podnosząc jednocześnie wynagrodzenie z 3 do 5 dolarów za zmianę.

Konkurencja potraktowała tę decyzję dość sceptycznie, ale szybko przekonała się o jej słuszności: najlepsi mechanicy z całego kraju przyjechali, by pracować w Ford Motor Company i efektywność pracy znacznie się podniosła. W ciągu zaledwie dwóch lat Fordowi udało się podwoić zyski.

Pomimo licznych dowodów na efektywność takiego systemu Stany Zjednoczone oficjalnie przeszły na 8-godzinny dzień pracy 23 lata później, po serii strajków i przyjęciu ustawy o sprawiedliwych standardach pracy w 1937 roku.

Wbrew powszechnemu przekonaniu autorem tej nowatorskiej idei nie był Henry Ford. Jeszcze w 1593 roku król Filip II w swoim dekrecie Ordenanzas de Felipe II nie tylko wprowadził 8-godzinny dzień pracy, ale także zarządził równomierne rozłożenie pracy w ciągu dnia. Żeby unikać palącego słońca, pracownicy musieli się trudzić przez cztery godziny rano i przez cztery – wieczorem.

Kolejny krok ku znanemu nam harmonogramowi zrobił w 1810 roku Robert Owen. Najpierw ustalił w swoim zakładzie w New Lanark 10-godzinny dzień roboczy (wcześniej ludzie musieli pracować po 14-16 godzin), a po siedmiu latach skrócił go do ośmiu godzin. Owen wymyślił nawet specjalny slogan:

„Osiem godzin na pracę, osiem godzin na rozrywkę i osiem godzin na odpoczynek”.

Bez względu jednak na sukcesy związków zawodowych, przez długi czas 5-dniowy tydzień pracy był rzadkością. Masowo ta praktyka była wdrożona dopiero na początku XX wieku.

  • Indie były pierwszym krajem Azji, który wprowadził przepisy dotyczące systemu „8 godzin dziennie, 5 dni tygodniowo” w 1912 roku.
  • W 1917 roku zalegalizowano pomysł socjalistów na 40-godzinny tydzień pracy w Związku Radzieckim.
  • W większości europejskich krajów taki system został przyjęty w 1919 roku po serii strajków związkowych paraliżujących gospodarkę.
  • W Japonii pierwszą firmą, która przeszła na 40-godzinny tydzień pracy, była firma Kawasaki w 1919 roku. Reszta kraju zrobiła to 28 lat później, po przyjęciu ustawy o normach pracy.
  • Jednym z ostatnich krajów, które przeszły na 8-godzinny dzień roboczy była Australia w 1947 roku.

Jak sytuacja wygląda teraz?

Za czasów Forda i Owena skrócenie czasu pracy prawie o połowę – z 14 godzin do 8 – było wprawdzie rewolucyjne. Teraz praca nie kończy się w momencie wyjścia z biura – często towarzyszy nam w domu i pochłania nasz czas wolny.

Zgodnie z polskim Kodeksem pracy, czas pracy nie może przekraczać 8 godzin na dobę i 40 godzin na tydzień. Jak to wygląda w innych krajach?

Według danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju rekordowa liczba pracoholików mieszka w Kolumbii (47.6 godzin na tydzień), Turcji (46.5) i w Meksyku (44.9). Światowa średnia wynosi 37 godzin – najmniej czasu na pracę poświęcają mieszkańcy Holandii (29.4), Danii (32.5) oraz Norwegii.

Choć kraje wschodnie nie są uwzględnione w rankingu OECD, ich statystyki są bliższe do Kolumbii czy Turcji. W Chinach wiele firm stosuje filozofię 9-9-6: praca od 9 do 9, 6 dni w tygodniu. Prawnie taki harmonogram pracy jest zabroniony, ale duże firmy robią to mimo wszystko – jedną z takich firm jest Alibaba Group.

W Japonii nadgodziny są zjawiskiem bardzo powszechnym i co roku są one przyczyną śmierci ponad dwóch tysięcy osób. To zjawisko nawet otrzymało własne określenie – „karosi”.

Ile czasu będziemy poświęcać na pracę w przyszłości?

Pomysły na dalsze skrócenia czasu pracy są omawiane i testowane w wielu krajach. Jeszcze w 2010 roku brytyjska fundacja New Economics Foundation zaproponowała wprowadzenie 21-godzinnego tygodnia pracy.

Zdaniem autorów badania to pomoże przerwać błędne koło: ludzie żyją, by pracować, pracują, by zarabiać, zarabiają, by więcej wydawać. Zmiana trybu pracy pomoże:

  • obniżyć poziom stresu i wypalenia zawodowego;
  • chronić środowisko: zakłady będą mniej produkować, a ludzie – mniej konsumować;
  • równomiernie rozprowadzać płatną pracę w społeczeństwie, zmniejszając bezrobocie i nierówności społeczne.

Idea New Economics Foundation spotkała się z poważnym oporem konserwatystów i utknęła w formacie dyskusji i programów wyborczych.

Nowa Zelandia była jednym z pierwszych krajów na świecie, które oficjalnie przeszły na 5-dniowy tydzień pracy. Teraz Nowozelandczycy walczą o skrócenie tego czasu do 4 dni.

W 2018 roku firma Perpetual Guardian z Nowej Zelandii eksperymentowała ze zmniejszeniem wymiaru czasu pracy do 30 godzin i 4 dni na tydzień, z zachowaniem wynagrodzenia. Eksperyment nadzorowali naukowcy z Auckland University of Technology, którzy odnotowali następujące wyniki:

  • produktywność wzrosła o 20%;
  • poziom stresu zespołowego spadł z 45% do 38%;
  • równowaga między życiem zawodowym a prywatnym poprawiła się z 54% do 78%.

Podobne badanie zostało przeprowadzone w 2016 roku przez gminę Reykjavik w Islandii. W ciągu całego roku tydzień pracy pracowników w wielu firmach był o 4-5 godzin krótszy, w efekcie czego produktywność pozostała na tym samym poziomie, a liczba zwolnień chorobowych spadła.

Inny podobny eksperyment odbył się w gminie Göteborg w Szwecji. Niektóre firmy od ponad dwóch lat praktykują 6-godzinny dzień pracy bez obniżenia wynagrodzeń. W rezultacie koszty chorobowe spadły, a ogólny nastrój pracowników się poprawił.

Na Międzynarodowym Forum Ekonomicznym w Davos w 2019 roku eksperci poparli również pomysł przejścia na 4-dniowy tydzień pracy. Psycholog z Wharton School w Pensylwanii, Adam Grant i ekonomista Rutger Bregman, autor książki Utopia for the Realists, uważają, że taki środek pozwoli ludziom lepiej się skupiać i pracować tyle samo, ale bardziej jakościowo i twórczo. Pracownicy będą wykazywać większą lojalność wobec organi

Nie wiemy, co będzie dalej. Być może, cały świat posłuży się przykładem Elona Muska, który poświęca na pracę około 120 godzin tygodniowo. Być może, sprawdzi się scenariusz, opisany przez ekonomistę Johna Maynarda Keynesa w 1930 roku, według którego będziemy pracować tylko 15 godzin na tydzień dzięki automatyzacjom, nowym technologiom i zwiększeniu produktywności.