Blog

Czym jest toksyczna produktywność i co wspólnego ma ona z pandemią?

Spoiler: nie musisz być produktywny 24/7.

79a45492-55bf-4e37-a95b-d8a7500d0c04-61125bdb6dedd711499926.jpeg

Na pytanie „Ile godzin tygodniowo trzeba pracować, aby zmienić świat?” Elon Musk odpowiedział – od 80 do 100. Ale w którym momencie produktywność staje się toksyczna i zaczyna przypominać autodestrukcję? Opowiadamy w naszym artykule.

Czym jest toksyczna produktywność?

Toksyczna produktywność to niezdrowe pragnienie bycia efektywnym za wszelką cenę – nawet wtedy, gdy nikt tego od nas nie oczekuje. To zjawisko jest podobne do pracoholizmu, ale ma swoje osobliwości. Jeśli nawet po ukończeniu pracy nad projektem czujesz się winny, że nie zrobiłeś wystarczająco dużo – to jeden z przejawów toksycznej produktywności.

„Jednym z przejawów toksycznej produktywności jest obsesja na punkcie radykalnego samodoskonalenia. Ten cel jest nieosiągalny – niezależnie od tego, jak produktywny jesteś, ostatecznie czujesz się winny, że nie zrobiłeś jeszcze więcej”

– Emma Selby, konsultantka ds. medycyny marki Results Wellness Lifestyle

Toksyczna produktywność a pandemia

Towarzysząca pandemii rezygnacja z dojazdu do pracy i luki w kalendarzu sprawiły, że zaczęliśmy mieć więcej czasu wolnego. I zamiast wykorzystać go na wypoczynek lub hobby... zaczęliśmy pracować jeszcze więcej. Codzienna presja, nowe obowiązki, potrzeba bycia produktywnym i ogólne poczucie niepewności zatarły granice życia zawodowego z życiem prywatnym, czyniąc toksyczną produktywność ubocznym efektem pandemii.

Według badania Prodoscore w 2020 roku poziom produktywności ludzi pracujących zdalnie zwiększył się o 5% – głównie przez pracę w weekendy. W porównaniu do 2019 roku, w 2020 pracowaliśmy o 42% więcej w soboty i o 24% – w niedziele. 

Chris Bailey, autor książki Hyperfocus, podkreśla, że nawet w lepszych czasach bycie produktywnym wymagało dużego wysiłku, co dopiero w czasach globalnego kryzysu. Dlatego warto poświęcać swój czas wolny na naładowanie baterii, a nie wypełnianie luk w kalendarzu.

Praca jako bezpieczne miejsce

Pierwsze dni pandemii były trudne – to doświadczenie było nowym dla zdecydowanej większości ludzi i było przyczyną silnej niepewności. Ci, którym udało się zachować stanowisko, zaczęli pracować jeszcze więcej, aby znowu zacząć czuć się bezpiecznie.

„Mogliśmy wykorzystać czas wolny, żeby odpocząć, ale większość z nas wzięła na siebie dodatkowe obowiązki, aby przywrócić poczucie wartości”

– podkreśla psycholożka Catherine Escher.

Według psychoterapeutki Theresy Mascardo, jeśli twoje poczucie wartości bazuje na tym, jak bardzo produktywny jesteś, niezwykle szybko wpadasz w gonitwę za osiągnięciami. Ona sprawi, że przez chwilę czujesz się dobrze, ale już za moment będą potrzebne kolejne zwycięstwa, aby znowu poczuć się wartościowym.

Złudna hustle culture

„Kultura zgiełku” to idealne środowisko dla toksycznej produktywności. To styl życia, w którym każda godzina życia spędzana jest na robieniu czegoś „produktywnego” – co sprawia, że jesteś dumny z tego, że żonglujesz milionem rzeczy naraz. Wakacje są dla słabych (i mniej zdolnych), a fakt, że wpływowi ludzie tacy jak Elon Musk promują taką kulturę, tylko zwiększa jej atrakcyjność.

W artykule dla „Australian Financial Review” współzałożyciel marki Basecamp David Heinemeier Hansson zauważa, że najwięcej korzyści z hustle culture czerpią nie ludzie, którzy ciężko pracują, a ich menedżerowie i właściciele firm. W świetle powyższego zabrzmi to dziwnie, ale najczęściej liderzy nie proszą nikogo o pracę na granicy własnych możliwości.

Laurie Ruettimann, konsultanka ds. HR i autorka książki Betting on You: How to Put Yourself First and (Finally) Take Control of Your Career, podkreśla: najczęściej toksyczna produktywność wynika z naszego podejścia do pracy, a nie z samego środowiska. Innymi słowy, większości menedżerów nie interesuje to, jak ciężko pracujesz. Liczy się wynik.

Według badania opublikowanego w tytule „Occupational Medicine” nadgodziny bezpośrednio wpływają na zdrowie psychiczne, powodują stany lękowe, depresję i zaburzenia snu. Nawet jeśli twoje nadgodziny są wynagradzane, zastanów się nad tym, czy są one warte wszystkich skutków ubocznych przepracowania.

Większość z nas uwierzyła w ideę, że musimy pracować wiele godzin w trudnych warunkach. Ale czy dalej to powinno tak wyglądać? Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci stawiać opór toksycznej produktywności.

#1. Przyznaj się do problemu

Często masz poczucie winy, związane z pracą? Myślisz, że powinieneś robić więcej i że marnujesz za dużo czasu. Gratuluję, już się załapałeś. Jeszcze jedno pytanie: czy budzisz się rano, czując zmęczenie?

„Przeanalizuj, ile energii masz, kiedy wstajesz: budzisz się samodzielnie czy za każdym razem wyłączasz budzik? Uczucie zmęczenia nie powinno ci cały czas towarzyszyć – jeśli tak jest, najprawdopodobniej wpadłeś w pułapkę toksycznej produktywności”

– Simone Milasas, autorka książki The Joy of Work

#2. Przemyśl znaczenie odpoczynku

Według danych HBR ludzie, którzy robią regularne przerwy w pracy, są bardziej produktywni niż ci, którzy pracują non stop. 

Przemyśl rolę odpoczynku w swoim życiu i traktuj go jako niezbędną składową bycia produktywnym. Potraktuj go na poważnie – jak wszystkie inne projekty w pracy.

#3. Wyznacz jasne granice

„Co najmniej 6 godzin snu, niedotykanie smartfona podczas obiadu, trzy posiłki dziennie...” – określ dla siebie podstawowe zasady, które sprawią, że będziesz czuć się bezpiecznie, i przywrócą ci poczucie kontroli nad życiem.

#4. Ćwicz dystans

Konsultantka ds. HR Laurie Ruettimann uważa, że ta umiejętność „uratuje twoją duszę”. Zdaniem Laurie zdrowy dystans pozwala pozostawać zaangażowanym w swoją pracę, ale też pamiętać o tym, że nasze życie nie sprowadza się tylko do obowiązków zawodowych.