Blog

15 kompetencji, przydatnych w 2025 roku

Jakie kompetencje warto rozwijać, by nie przegrać ze sztuczną inteligencją w 2025 roku.

15-umiejetnosci-2025-cover-5ffb99916fbf6985960098.jpg

Bunt maszyn to popularna fabuła niejednej antyutopii. Rzeczywistość nie jest jeszcze aż tak mroczna, ale wszystko wskazuje na to, że ludzkość jeszcze będzie musiała zawalczyć o pierwszeństwo ze sztuczną inteligencją – przynajmniej, na rynku pracy.

Na pytanie, jak mamy na to się przygotować, próbuje odpowiedzieć raport Światowego Forum Ekonomicznego (World Economic Forum lub WEF), opublikowany w październiku 2020 roku. Raport jest oparty o prognozy kierowników ponad 300 firm z całego świata oraz o dane LinkedIn, FutureFit.AI i amerykańskiego instytutu badawczego ADP. Najciekawsze wnioski z raportu – w naszym artykule.

Podwójny cios

Już dziś roboty i algorytmy sztucznej inteligencji wykonują około 30% podstawowych lub bardziej zaawansowanych zadań: pakują i dostarczają paczki, eksplorują oceany i nawet pomagają lekarzom podczas operacji. A w 2025 roku będą w stanie podjąć się połowy zadań.

Wdrożenie technologii przyśpieszyło się wraz z wybuchem pandemii, kiedy firmy zaczęły szukać nowych sposobów na oszczędzanie. Około 43% firm, które wzięły udział w badaniu WEF, planują zmniejszyć poziom zatrudnienia poprzez automatyzację procesów.

Mają kogo naśladować: na magazynie głównym japońskiej firmy Uniqlo 90% pracowników już zastąpili maszynami, a w centrach logistycznych Amazon pracownicy trudnią się ramię w ramię z 200 000 robotów.

Do 2025 roku stracić pracę może do 85 milionów osób. W pierwszej kolejności ucierpią stanowiska, związane z pracą fizyczną i rutynową: operator wprowadzania danych, pracownik linii produkcyjnej, magazynier. „To był podwójny cios. Z jednej strony uderzyła pandemia i kryzys, a z drugiej – progres techniczny i automatyzacja pracy” – czytamy w raporcie WEF.

Kto przetrwa?

Nie wszystko jest tak źle – w tym samym okresie pojawi się około 97 milionów nowych miejsc pracy dla profesjonalistów, których nie da się zastąpić maszynami. To są specjaliści od sztucznej inteligencji, twórcy oprogramowania, online-marketingu, rozwoju biznesu.

Ponadto, we wszystkich branżach wzrośnie popyt na po prostu „ludzkie” umiejętności, niedostępne sztucznej inteligencji.

Umiejętności „twarde”, związane z programowaniem i technologiami, zajmują tylko dwa miejsca w tym rankingu, reszta – to umiejętności „miękkie”. Krytyczne myślenie, zdolności analityczne i kompleksowe podejście do rozwiązywania problemów znajdują się w czołówce pożądanych przez pracodawców umiejętności przez ostatnie kilka lat. A umiejętności zarządzania sobą – takie jak strategiczne podejście do nauki, elastyczność i odporność na stres – po raz pierwszy pojawiły się na liście dopiero w tym roku. Eksperci uzasadniają to przejściem na model pracy zdalnej i niestabilną sytuacją na świecie.

Jedną z najważniejszych umiejętności „specjalisty z przyszłości” jest kreatywność. „To wyjątkowa ludzka cecha, której nie może zastąpić żaden algorytm”, mówi ekspert w dziedzinie sztucznej inteligencji Kai-Fu Lee. Według niego każdy, niezależnie od zawodu i specjalizacji, powinien rozwijać w sobie kreatywność.

Analitycy WEF również zwracają uwagę, że do tej pory żaden komputer nie jest w stanie podjąć się zadań lidera – inspirować zespół i zarządzać jego pracą.

Kompetencje kontra dyplomy

„Podczas gdy nasi rodzice mogli pracować w jednym miejscu przez całe życie, większość naszego pokolenia już zmieniła kilka firm lub nawet zawodów”, zaznacza CIO firmy Infosys Ravi Kumar. Jego zdaniem ta tendencja będzie tylko się utrwalać, a częsta zmiana specjalizacji stanie się normą, a nie wyjątkiem od reguły.

Zmienią się i wymagania dotyczące nauki na uczelniach: pracodawcy będą musieli w pierwszej kolejności brać pod uwagę realne umiejętności, a nie dyplom ukończenia studiów.

„Kwalifikacje akademickie pozostaną ważnym czynnikiem podczas oceny kandydatów, ale ich brak nie będzie przeszkodą w znalezieniu pracy”, mówi Maggie Stilwell z firmy konsultingowej Ernst & Young, która już kilka lat temu otworzyła swoje drzwi kandydatom, którzy formalnie nie mają wyższego wykształcenia. Takie podejście praktykują i inne duże firmy – w tym Google, Apple, Hilton i IBM.

Już teraz nauka online staje się alternatywą dla klasycznej edukacji. Liczba firm, jakie zapewniają swoim pracownikom szkolenia online, zwiększyła się pięciokrotnie.

Liczba użytkowników portalu edukacyjnego Adobe Live od początku pandemii już się podwoiła. „Pandemia odsunęła od pracy rekordową liczbę osób i większość z nich nigdy już nie wróci na swoje poprzednie stanowiska. Przestańmy więc mięć nadzieję, że świat będzie taki jak kiedyś i pomóżmy im zdobyć nowe umiejętności możliwie szybko”, mówi dyrektor ds. produktów w Adobe, Scott Belsky.

Pomimo spowolnienia gospodarczego, większość firm jest gotowa opłacać przekwalifikowanie swoich pracowników. Blisko 66% z nich uważa, że takie inwestycje zwrócą się w ciągu roku.

„Najbardziej konkurencyjnymi w przyszłości będą firmy, które już teraz zainwestują w kapitał ludzki – umiejętności i kompetencje swoich pracowników”, podsumowuje Saadia Zahidi, Członkini Zarządu Światowego Forum Ekonomicznego.