Blog

Spis treści:

Wzornictwo dla wszystkich: historia marki IKEA

Od sprzedaży zapałek do globalnego love-brand’u. Oto historia marki, która od 80 lat rewolucjonizuje „życie w domu”.

2-64021af0c3207819293548-min-646f39f2d3045332090943.jpg

Ta historia zaczęła się w małej wiosce w okolicy Älmhult na południu Szwecji i trudno zacząć opowiadać ją gdziekolwiek indziej. Firma IKEA urodziła się tam, gdzie jej założyciel, Ingvar Kamprad, i wraz z nim wzrastała, nasiąkając szwedzkimi wartościami i tradycją, których żadne z nich nigdy się nie wyzbyło. Pod koniec życia Ingvar Kamprad zajmował ósme miejsce w rankingu najbogatszych ludzi świata.

IKEA liczy dziś 460 sklepów i rosnący w siłę e-commerce w 62 krajach – tymczasem centralnym punktem tożsamości marki pozostaje Älmhult, gdzie zlokalizowana jest znaczna część globalnych struktur, a także sklep, muzeum, a nawet hotel IKEA. Wydawałoby się, że przywiązanie do tradycji w świecie, który faworyzuje postęp, stawia markę na przegranej pozycji. Świat pędzi naprzód, a jeśli za nim nie nadążasz, nikt nie poczeka – jeszcze „wczoraj” z ekscytacją przeglądaliśmy katalogi planując całodzienną wycieczkę do sklepu IKEA, a dziś produkt wypatrzony na Tik-Toku chcemy mieć w swoim domu następnego dnia. Jak powstała – i jak przetrwała – marka, która od 80 lat rewolucjonizuje „życie w domu”?

Trzydzieści lat „pierwszych razów”

1943: Ingvar Kamprad, Elmtaryd i Agunnaryd

Firma IKEA powstała w 1943 roku. Siedemnastoletni wówczas Ingvar zainwestował w jej powstanie niedużą sumę pieniędzy, którą otrzymał od ojca za dobre wyniki w nauce. Swojej działalności nadał symboliczną nazwę, na zawsze zapisując w niej fragment swojej tożsamości: Ingvar Kamprad, Elmtaryd – nazwa rodzinnej farmy, Agunnaryd – sąsiednia wioska. W tamtym roku formalnie rozpoczął swoją działalność, jednak jego przedsiębiorcza natura dawała o sobie znać znacznie wcześniej. Jako młody chłopak odwiedzał okoliczne domy i sprzedawał zapałki, a później ryby złowione w pobliskim jeziorze Möckeln, Bożonarodzeniowe kartki, nasiona oraz zegarki i długopisy. Większość operacji związanych z jego działalnością miała miejsce właśnie na rodzinnej farmie – gdy Ingvar rozpoczął naukę w liceum biznesowym w Gothenburgu, do pomocy wkroczyli rodzice.  

1943-1948: Pończochy i długopisy

To ważny okres w życiu Kamprada – jak sam przyznał, to w tym czasie, podczas zajęć z teorii Tayloryzmu w szkole w Gothenborgu, odkrył poważną lukę w myśleniu o produkcji i sprzedaży, w której dostrzegł swoją szansę. Zorientował się, że całe myślenie o optymalizacji kończyło się w chwili, gdy produkt schodził z taśmy produkcyjnej. Zdecydował, że jego przyszłość leży w dystrybucji. By odnieść sukces, musiał znaleźć najprostszą, najbardziej wydajną formę dystrybucji produktu z fabryki do klienta. Choć wtedy myśl tę starał się zastosować w działalności importowej, kilka lat później optymalizacja transportu okazała się przełomowa dla historii mebli IKEA.

Po skończeniu szkoły krótko pracował jako pracownik biurowy, później odbył służbę wojskową, a następnie szkolenie oficerskie. Przez cały ten czas wieczory i weekendy poświęcał swojej działalności (za zgodą przełożonych, których przekonał, by pozwolili mu na wieczorne zwolnienia). Ten okres okupiony był dużym wysiłkiem, ale jego działalność zaczęła się rozwijać. Szczególnie efektywnym okazał się import długopisów, bezpośrednio od producenta do klientów – sklepów i księgarni. W zasobach Muzeum IKEA wciąż znaleźć można reklamy długopisów z tego okresu firmowane nazwą „Import-IKEA”.

1948: Meble po raz pierwszy, po raz drugi, po raz trzeci!

Pod koniec lat 40., gdy główny konkurent IKEA w handlu wysyłkowym – Gunnar’s Factories z Alvesta – wprowadził do swojej oferty meble i z sukcesem prowadził ich sprzedaż, Ingvar zdecydował się pójść w ślady rywala. Region Smalandii, obfitujący w lasy i uzdolnionych stolarzy, wydawał się do tego idealnym miejscem. I tak, w 1948 roku do oferty IKEA dołączyły pierwsze meble. 

1948-1953

W broszurze wysyłkowej „ikea-nytt” (sv. ikea-nowości, przyp. aut), obok kryształowej biżuterii i skórzanych walizek, najpierw znalazło się kilka krzeseł i parę stołów. W kolejnej – również sofa Elfs Möbler z Älmhult oraz kryształowy żyrandol z Örsjö. Klienci zamawiali poprzez zwrotny kupon z broszury, a fabryki realizowały wysyłkę. Ilość zamówień zwiastowała sukces – szwedzi, wspomagani przez rządowy projekt korzystnych pożyczek na kupno i urządzanie domu (Folkhemmet), z optymizmem spoglądali w przyszłość i chętnie inwestowali w meble. 

Rywale IKEA nie pozostali bezczynni – na lokalnym rynku rozpoczęła się rywalizacja cenowa. Ingvar nie ustawał w innowacjach, ale szybko okazało się, że w obniżaniu ceny konkurencja jest bezlitosna – nie zważa na słabą jakość, którą łatwo jest ukryć za upiększonymi opisami w papierowych broszurach. Chcąc utrzymać się na rynku i zachować dobrą jakość produktów, Ingvar musiał znaleźć sposób, by przekonać klientów o dobrej jakości swoich produktów, którą oferował za korzystną wciąż cenę.

Szansa pojawiła się niedługo później. Ingvar dowiedział się, że pobliska fabryka stolarska Albin Lagerblad w Älmhult się zamyka – nie wahał się ani chwili. Dawny warsztat stał się pierwszym showroomem IKEA – w posprzątanej i odświeżonej przestrzeni stanęły pierwsze aranżacje sof, stolików, dywanów i lamp, które pozwalały klientom nie tylko doświadczyć jakości produktów, ale także wyobrazić sobie jak będą wyglądać w ich domach. 

Ostatnia broszura wielobranżowej firmy wysyłkowej „ikea-nytt” została dostarczona do klientów w 1952 roku – na odwrocie znaleźli oni kupon umożliwiający zamówienie pierwszego katalogu IKEA zawierającego wyłącznie meble. Showroom Lagerblad otwarto dla klientów 30 marca 1953 roku – tym samym rozpoczął się nowy rozdział w historii IKEA.

1953

Rok 1953 przyniósł jeszcze jedną przełomową dla IKEA innowację: płaskie opakowania. Koncept wysyłki mebli częściowo rozłożonych, w płaskich opakowaniach, był już znany na świecie – mówi się, że jako pierwszy zastosował tę metodę Thonet w połowie XIX w. do wysyłki krzeseł. Jednak mebli nie dostarczano wtedy bezpośrednio do prywatnych klientów. 

Ingvar, sfrustrowany częstymi uszkodzeniami w trakcie transportu, ze szczególnym zainteresowaniem przyjął pomysł jednego z dostawców, firmy Ovendals – niezwykle stabilny stół z nowym systemem dopasowania nóg, który umożliwiałby klientom łatwe złożenie go w domu. Płaskie paczki mogły nie tylko zapobiec uszkodzeniom, ale też znacznie obniżyć koszty operacyjne. Trzy stoły do samodzielnego złożenia – DELFI, RIGA i KÖKSA – dołączyły wówczas do oferty marki, a hasło „nie znosimy powietrza” do dziś jest mantrą IKEA w odniesieniu do transportu. 

Polecamy przeczytać:

blog-small-preview-business-models-629fbc967a741316836916-min-642536595d2d9757242529.jpg

7 modeli biznesowych, które na zawsze zmieniły rynek

Czytaj

W dzisiejszym świecie ogólnej dostępności, w którym wszystko dzieje się natychmiast, trudno wyobrazić sobie skalę rewolucji, jaką w branży meblowej zrobiła marka IKEA. W latach 50., by kupić meble, najpierw oglądano je w sklepach, a następnie zamawiano, a czas oczekiwania wynosił często wiele tygodni, a nawet miesięcy. Gdy IKEA wydała swój katalog, oferując meble do zamówienia w niskich cenach i z szybką dostawą, bulwersuje to środowisko sprzedawców mebli. Rozpoczęli oni masowy bojkot marki, blokując jej dostęp do branżowych targów S:t Eriksmässan w Sztokholmie oraz grożąc wycofaniem zamówień tym dostawcom, którzy będą współpracować z IKEA. Kolejne kłody rzucane pod nogi testowały upór i kreatywność Ingvara – z pozytywnym rezultatem. Występował on na targach pod innymi nazwami, rozszerzał bazę dostawców, a ostatecznie wynajął własną przestrzeń w centrum Sztokholmu, w której mógł do woli spotykać się z klientami prywatnymi i biznesowymi.

1958: Showroom z prawdziwego zdarzenia

Kolejnym krokiem i największą dotychczasową inwestycją było otwarcie drugiego, większego showroomu w Älmhult, który wkrótce potem przekształcił się w pierwszy w historii sklep IKEA. Ingvar zrozumiał już wtedy, że ludzie są skłonni podróżować z daleka, by obejrzeć i kupić meble oferowane przez IKEA. Projekt budynku powierzył architektowi Claesowi Knutsonowi, a budowa pochłonęła 1 milion koron – to współcześnie równowartość 15 milionów koron lub 1.5 miliona euro. 

Showroom otwarto 28 października 1958 roku. Modernistyczny budynek liczył 6.5 tys. m2, z czego 4 tys. zajmowała ekspozycja mebli, a pozostała część stanowiła magazyn. Jedną z innowacji były zewnętrzne schody prowadzące do 84-metrowej arkady nazwanej Smålandsgången (sv. deptak/promenada Smalandii, przyp. aut.), wzdłuż której przeszklone okna umożliwiały oglądanie aranżacji mebli wewnątrz nawet wtedy, gdy sklep był zamknięty. 

Sklep w tej lokalizacji działał aż do 2012 roku, kiedy to zastąpił go charakterystyczny, niebieski budynek na obrzeżach Älmhult – modernistyczną budowlę Claesa Knutsa poddano gruntownej, trwającej 3 lata renowacji, by mógł w 2015 roku stać się domem dla Muzeum IKEA.

1960: Głodny klient to niezadowolony klient

Rozbudowa sklepu zrobiła miejsce dla kolejnej, nieodłącznej dziś części konceptu IKEA – restauracji. Początkowo klientom showroomu serwowano przekąski w barze przy wejściu. Wkrótce w to miejsce powstała prowizoryczna przestrzeń do serwowania, a następnie prawdziwa restauracja IKEA z profesjonalną kuchnią i wnętrzem zaprojektowanym przez Bengta Ruda. Inicjatywa powstała z prostej obserwacji – Ingvar zauważył, że klienci przerywają zakupy, by przekąsić coś w jednej z lokalnych jadłodajni, a głodni kupują mniej.

1961: Wchodzi: Polska

Liczba zamówień rosła, a wciąż ograniczona bojkotem liczba dostawców nie dawała nadziei, by sprostać popytowi. To zmusiło Ingvara oraz nowo zatrudnionego szefa działu zakupów, Ragnara Sterte, do szukania możliwości poza granicami kraju – w Polsce. W 1961 roku Kamprad wraz z ojcem, Sterte’m oraz projektantem Bengtem Ruda złożyli wizytę w Warszawie. Spotkali się z przedstawicielami władz, a z pomocą Mariana Grabińskiego, projektanta i jednego z managerów, dostali pozwolenie na wizytę w fabryce mebli w Radomsku. Pobyt w Polsce zaowocował nawiązaniem ścisłej współpracy, której symbolem stało się krzesło ÖGLA – jedno z pierwszych zamówionych przez IKEA, pozostające w ofercie marki przez dekady.

1963-1970: Podbój stolicy – i świata!

Niedługo po tym, jak lista dostawców rozszerzyła się poza Szwecję, firma otworzyła również pierwszy sklep poza granicami kraju – w Norwegii. Jednak dużo większym wydarzeniem było otwarcie flagowego sklepu IKEA w Sztokholmie dwa lata później, w 1965 r. Drugi sklep marki w Szwecji otwarto niejako dwukrotnie. Za pierwszym razem, przestrzeń o powierzchni niemal 46 tys. m2, w której pokładano ogromne nadzieje, okazała się nieprzystosowana do obłożenia, jakie zagwarantowało marce usytuowanie w sąsiedztwie blisko 100 tys. nowych mieszkań na peryferiach miasta. Pięć lat po otwarciu, wskutek pożaru, który strawił część budynku, firma otrzymała szansę na nowe rozdanie. 

W ciągu 194 dni odbudowano sklep, zmieniając nieco jego formułę. Od tej pory część magazynowa została otwarta dla klientów, którzy samodzielnie mogli kompletować zamówienia, co położyło kres niewydajnym procesom i wydłużonym kolejkom. Otwarte magazyny oraz usytuowanie pod miastem, gdzie ziemia jest tania co pozwala obniżyć koszty – te elementy dały początek formule sklepów IKEA jakie znamy dzisiaj. W latach 90., w odniesieniu do samodzielnego zbierania w magazynie i składania mebli przez klientów, IKEA reklamowała się w Szwecji sloganem:  „We do half the work, you do half. Together we save money” (ang. My wykonujemy połowę pracy, i ty połowę. Razem oszczędzamy pieniądze, przyp. aut.)

Wielkie wartości, wielkie wyzwania

1976: Temat: „Oto mój testament” Od: Założyciel, do: Wszyscy!

W pierwszej połowie lat 70. Ingvar wraz z rodziną wyprowadził się ze Szwecji – ruch, który miał usprawnić zagraniczny rozwój IKEA, był też zagrożeniem rozmycia się wartości i kultury organizacji, którą zostawił w Szwecji. By temu zapobiec, opublikował zbiór najważniejszych idei w dokumencie zatytułowanym „The Testament of a Furniture Dealer”, wydanym w 1976 roku. Ta, dość pompatycznie nazwana, publikacja zawiera esencję tożsamości IKEA oraz jej nadrzędne ambicje o wymiarze społecznym. 

Wizję IKEA Ingvar sformułował słowami: „Tworzenie lepszych warunków codziennego życia dla wielu ludzi” poprzez „oferowanie szerokiej gamy dobrze zaprojektowanych, funkcjonalnych produktów wyposażenia domu w cenach na tyle niskich, by jak najwięcej osób mogło sobie na nie pozwolić”. Choć można przypuszczać, że „wielkie słowa” spoczną odłożone na półkę wraz z „testamentem” i zostaną przykryte warstwą kurzu, towarzyszą one pracownikom do dziś. Odzwierciedlane są w drobnych decyzjach i strategicznych wyborach, a już parę lat po publikacji znajdą swoją kontynuację i rozszerzenie w strategii dotyczącej wzornictwa, pod nazwą „Democratic design”.

1989: Dwa kroki w przód, krok w tył

Gdy umacniają się wartości, rozwija się także rdzeń działalności. Sukces sklepów w Szwecji i Norwegii przyniósł dalszą ekspansję w Skandynawii (Dania), a później szerzej w Europie, Azji, Australii i Ameryce. Do końca lat 70. sklepy IKEA istniały już w Australii, Austrii, Kanadzie, Niemczech, Hong Kongu, Japonii, Kuwejcie, Niderlandach, Singapurze i Szwajcarii. W ciągu kolejnych 20 lat lista ta rozszerzyła się o kolejnych 17 krajów, ale na swojej drodze firma napotkała jeszcze jedno wyzwanie. 

Wraz z upadkiem bloku komunistycznego, upadł również lukratywny system dostaw z państw Europy Środkowo-Wschodniej – m.in. Polski i Rumunii. Po 1989 roku, w fabrykach operujących wcześniej na zasadach gospodarki centralnie planowanej nagle zapanował chaos, a na transformację potrzeba było lat. Koszty produkcji, wcześniej nawet 50% niższe niż w Szwecji, znacznie poszły w górę, a zamówienia nie zawsze były realizowane. To zmusiło firmę do podważenia jednego z podstawowych założeń: IKEA nie produkuje mebli. „IKEA nie powinna była kupować od IKEA” powiedział Jörgen Svensson, kierownik odpowiedzialny za obszar mebli kuchennych i sypialnianych w tamtym czasie – „Cóż, ta zasada musiała odejść. Musieliśmy wszystko przemyśleć od nowa”.

1994-2000: Plamy na wizerunku

Na początku lat 90. na światło dzienne wyszły informacje, które zachwiały reputacją IKEA, największego wówczas sprzedawcy mebli na świecie z niemal setką sklepów w 17 krajach i produkcją w 70 krajach. W 1992 roku śledztwo reporterskie niemieckich dziennikarzy magazynu Stern wykazało wysoki poziom formaldehydów w białym lakierze pokrywającym regały na książki BILLY – bestseller firmy. Kryzys zażegnano, ale wkrótce potem opinią publiczną wstrząsnął kolejny skandal: w 1994 roku wyszło na jaw, że fabryki dywanów produkujące dla IKEA wykorzystują do pracy dzieci. W tamtym czasie, informacje o praktykach takich jak niewolnicza praca w fabrykach na zachodzie stanowiły novum. Dokument obrazujący warunki pracy przy produkcji w Pakistanie, za sprawą którego ujawniono skandal, otworzył oczy wielu ludzi na świecie.

Te wydarzenia rozpoczęły ścisłą współpracę IKEA z organizacjami takimi jak Greenpeace, WWF, Convention on the Rights of the Child, Save the Children czy UNICEF. Przedstawiciele IKEA spędzili wiele tygodni w Nepalu, Bangladeszu i Indiach. „Zorientowaliśmy się, że IKEA ma szansę wpłynąć na zmianę rzeczywistości. W tamtym czasie nie zdawaliśmy sobie jednak sprawy, jak wielka jest ta możliwość” – wspomina Marianne Barner, ówczesna kierowniczka obszaru dywanów w IKEA. 

Zmiany nie były proste. Nowe kontrakty obejmujące zakaz wykorzystywania dzieci do pracy nie były respektowane. Zarząd stanął przed dylematem – wycofać produkcję z Azji Południowej, czy podjąć długoterminowe wyzwanie zakończenia procederu wykorzystywania dzieci. Zdecydowano się na drugą scieżkę. Efektem kilkuletniej pracy nowo zatrudnionego szefa działu zakupów Svena-Olofa Kulldorffa, we współpracy z organizacjami non-profit, było wdrożenie w 2000 roku Kodeksu postępowania dla IKEA, który regulował wszystkie kwestie – od tych związanych z pracą dzieci, przez warunki pracy, po wynagrodzenie minimalne i ochronę środowiska. „Trudną rzeczą nie jest pisanie reguł, ale upewnienie się, że będą przestrzegane” – mówił. 

1995: Design dla wszystkich!

Po turbulentnej końcówce lat 80., w IKEA przyszedł czas na umocnienie wartości i założeń dotyczących produktów – absolutnej podstawy działalności firmy. W latach 90. po raz pierwszy zebrano, nazwano i opisano zestaw idei, które przyświecały marce od początku – przedstawiono je szerokiej publiczności pod nazwą „democratic design”. IKEA wprowadziła ten termin do użytku w publikacji wydanej z okazji Milan Furniture Fair w 1995 roku. 

Forma, funkcja, cena, jakość i zrównoważony rozwój – to pięć filarów, będących zarówno wyznacznikiem dla projektantów produktów, ale również narzędziem do skutecznej komunikacji i rozmowy o wzornictwie. W idei demokratycznego wzornictwa chodzi o udostępnienie świetnych, usprawniających życie produktów jak największej ilości osób poprzez niskie ceny – osiągnięte dzięki racjonalnemu wykorzystaniu zasobów i optymalizacji procesów.

„Forma oznacza piękno, to, [że produkt] przyciąga wzrok, ale musi być funkcjonalny, inaczej nie będzie używany. Kiedy przedmioty i materiały trwają przez długi czas, to jest jakość. Świadome wykorzystanie zasobów jest czymś, co towarzyszy nam od samego początku. Nie lubimy skomplikowanych rozwiązań i marnotrawstwa, to szkodzi każdemu. Częścią zrównoważonego rozwoju jest stosowanie odpowiednich materiałów do danej funkcji i oszczędne ich używanie, ale zrównoważony rozwój oznacza również branie odpowiedzialności przez cały okres użytkowania produktu. Zaczyna się od sposobu, w jaki pozyskujemy materiały, przez ludzi, którzy wytwarzają produkt, aż po [domy] naszych klientów” – Sarah Fager, Senior Designer w IKEA of Sweden AB.

Rozważna (i romantyczna) transformacja

2010: Zrównoważony rozwój IKEA

W latach 10. świadomość klimatyczna zaczęła wzrastać. Mówi się, że IKEA jest odpowiedzialna za „szybką modę” w wystroju wnętrz, przekształcenie mebli w produkty łatwo zbywalne – rzeczy w przeszłości kupowane „raz na zawsze” dziś można (choć nie trzeba) wymieniać sezonowo. Z drugiej strony – idee takie jak oszczędność surowców były z marką od początku (wtedy zwłaszcza jako element walki o niskie ceny). Zrównoważony rozwój i osiągalna cena idą ręka w rękę w tworzeniu takich produktów jak stolik LACK – zaprojektowany w 1979 roku i produkowany do dziś z innowacyjnego zastosowania płyty wiórowej i wypełnienia z papieru z recyklingu o strukturze plastra miodu. 

Ikea strukturyzuje swoje inicjatywy zrównoważonego rozwoju na trzech płaszczyznach. Pierwsza grupa to produkty i rozwiązania, które promują i umożliwiają ograniczanie wpływu na środowisko szerokiej grupie ludzi – na przykład energooszczędne żarówki, nakładki na kran regulujące strumień wody lub kosze do segregacji śmieci. Druga grupa to inicjatywy cyrkularne – IKEA rozwija swój program skupowania i sprzedaży używanych mebli od klientów w ramach „circular hub”. Trzecia grupa do inicjatywy związane z równym i sprawiedliwym traktowaniem wszystkich ludzi oraz kodeks postępowania IWAY, który od 2000 roku reguluje odpowiedzialne pozyskiwanie produktów, usług, materiałów i komponentów. 

2014: Reportaż z życia w domu

W swojej misji IKEA składa obietnicę. Ale czy słowa „tworzenie lepszych warunków codziennego życia dla wielu ludzi” nie są rzucane na wiatr? W połowie lat 70., gdy znacząco zmniejszyła się sprzedaż wyposażenia pokoju dziennego, pracownicy IKEA zadawali sobie pytanie: „co robimy nie tak”? By lepiej zrozumieć swoich klientów, pracownicy odwiedzili 40 domów w Gothenborgu, rozmawiali z mieszkańcami o ich wyzwaniach, potrzebach i marzeniach związanych z życiem w domu. To badanie dało początek regularnym „wizytom domowym”, które odbywają się cyklicznie we wszystkich krajach, w których IKEA prowadzi swoją działalność. W miarę rozrastania się rynków, odwiedziny w domach mieszkańców pozwoliły zgromadzić co roku coraz większą ilość danych. W 2014 roku po raz pierwszy zebrano je w raporcie „IKEA Life at Home Report” i od tamtej pory każdego roku IKEA publikuje swoje wnioski i insighty w największym tego typu raporcie na świecie. 

2001-2018: Wielkie wejście w digital 

Choć strona internetowa Ikea.com istniała od 2001 roku, dopiero 17 lat później cyfrowa transformacja naprawdę rozpoczęła się w IKEA. Dzięki silnej marce i wyróżniającemu się doświadczeniu w sklepie, IKEA przez długi czas mogła polegać w największym stopniu na sprzedaży offline. Jednak w 2018 roku, po objęciu przez Barbarę Martin Coppola nowo utworzonego stanowiska „Chief Digital Officer”, rozwój cyfrowy stał się priorytetem dla firmy. Oznaczało to przekształcenie niemal wszystkich obszarów – od łańcucha dostaw, przez logistykę i magazynowanie, po punkty styku z klientami – a wybuch pandemii w 2020 roku tylko przyspieszył te procesy. Późne wejście w digital ma swoje konsekwencje – podczas gdy standardem są już szybkie i tanie dostawy, IKEA wciąż mierzy się w wyzwaniami logistycznymi, które skutkują czasem kuriozalnymi sytuacjami w związku z dostępnością niektórych metod dostawy tylko dla konkretnych produktów.

„Ten proces przypomina trochę górę lodową. Na szczycie góry lodowej znajdują się potrzeby i adaptacja klientów — przebudowujemy wszystko wokół interakcji z klientami i nowych ścieżek zakupowych — a pod powierzchnią dokonujemy ogromnych zmian w naszym modelu biznesowym i operacyjnym. A to, co jest pod powierzchnią, to znacznie większa zmiana niż to, co widzimy powyżej” – mówi Barbara Martin Coppola, Chief Digital Officer, w wywiadzie dla HBR.

2020: Koniec pewnej epoki… I początek nowej!

Jesienią 2020 roku w ręce klientów trafił ostatni papierowy katalog IKEA (wydanie na rok 2021). Jego miejsce zajęła nowa formuła treści, gdzie inspiracje dostępne są w dowolnym miejscu i czasie – na stronie internetowej i w social media. Facebook, Instagram, Pinterest, YouTube i Tik-Tok, ale publikowane treści wciąż mają ten sam „look & feel”, zawadiacki ton w tekstach i inspiracyjny charakter znany z katalogu. Z kolei doświadczenie zakupowe wzbogacone zostało o nowe sposoby kupowania – przez www i aplikację, ale też o usługę „Skanuj i płać” w sklepach stacjonarnych, która pozwala rozwiązaniom analogowym i digitalowym się przenikać. 

IKEA nie rezygnuje ze swoich wartości, zakorzenionych w skromnych początkach na farmie Elmtaryd, ale rozważnie redefiniuje je w zmieniającym się świecie. Słowami Ingvara Kamprada – „Most things still remain to be done. A glorious future!” (ang. „Większość rzeczy wciąż pozostaje jeszcze do zrobienia. Wspaniała przyszłość!”, przyp. aut.)

Powiązany kurs:
"Narzędzia AI w marketingu"
Marketing
prowadzi Konrad Jałoszyński Martyna Dumieńska
15 kwietnia 27 maja
Konrad Jałoszyński Martyna Dumieńska