Co naprawdę zmieni się w marketingu w 2026 roku (i co z tym zrobić)? 12 trendów od Marketer+ | Szkoła biznesu Laba
Aby śledzić status zamówienia, zaloguj się
Wprowadź kod autoryzacyjny, który dostałeś(aś) na e-mail: Wprowadź kod z SMS, który został wysłany na numer
Kod jest ważny przez 5 minut Kod z SMS jest ważny przez 2 minuty
Czy na pewno chcesz wyjść?
Sesja zakończona
Na stronę główną
Blog

Wyszukiwarka

Spis treści:

Co naprawdę zmieni się w marketingu w 2026 roku (i co z tym zrobić)? 12 trendów od Marketer+

Przeanalizowaliśmy Trendbook Marketera 2026 od MARKETER+ i wybraliśmy najważniejsze wnioski.

blog-cover-10-697b6e8ba002a999204841.webp

Musimy to przyznać, marketing w 2026 roku nie stanie się ani bardziej efektowny, ani bardziej ekscytujący. Wręcz przeciwnie - stanie się jeszcze trudniejszy. Coraz więcej decyzji trzeba będzie podejmować w warunkach niepełnych danych, rosnącej automatyzacji i nieprzewidywalnych zmian zachowań odbiorców. To przesuwa ciężar pracy marketerów z reagowania na bodźce w stronę porządkowania systemów, priorytetów i kompetencji. 

Trenbook Marketera 2026 od MARKETER+ to zbiór trendów, wyzwań i kierunków, które już dziś wpływają na skuteczność działań marketingowych. Specjaliści zaproszeni do współtworzenia tego opracowania pokazują m.in. gdzie dotychczasowe modele przestają działać, a gdzie potrzebne są decyzje strukturalne, dotyczące strategii, pomiaru, komunikacji i organizacji zespołów. 

Poniżej przedstawiamy przegląd 12 wybranych trendów marketingowych, które tworzą mapę zmian, z którymi marketerzy będą musieli się zmierzyć w nadchodzących miesiącach.

1. AI jako fundament marketingu, nie narzędzie wsparcia

W 2026 roku sztuczna inteligencja przestaje funkcjonować jako pojedyncze wsparcie dla wybranych zadań marketingowych. Coraz częściej staje się elementem infrastruktury, na której opiera się planowanie, segmentacja, analityka i zarządzanie komunikacją. Dla marketerów oznacza to zmianę skali odpowiedzialności – AI zaczyna wpływać na sposób podejmowania decyzji, a nie tylko na tempo ich realizacji.

Jednocześnie Trendbook pokazuje, że AI nie porządkuje marketingu automatycznie. Tam, gdzie procesy są niejasne, role rozmyte, a cele niespójne, automatyzacja wzmacnia chaos zamiast go redukować. W praktyce oznacza to, że zespoły marketingowe muszą najpierw uporządkować sposób pracy, a dopiero potem wdrażać AI jako element systemu.

2. Idea marki jako narzędzie decyzyjne

Trendbook wyraźnie pokazuje zmęczenie marketingiem opartym na formatach i kanałach. Strategia sprowadzona do pytania „gdzie publikować” przestaje działać w świecie nadprodukcji treści. W 2026 roku coraz większe znaczenie ma centralna idea marki, która porządkuje komunikację niezależnie od formatu i kanału.

Dla zespołów marketingowych oznacza to konieczność zmiany sposobu planowania pracy. Zamiast produkować treści „pod algorytm”, marketerzy muszą podejmować decyzje, które wzmacniają spójność i sens komunikacji. Centralna idea staje się filtrem decyzyjnym, który pozwala ograniczyć liczbę działań bez utraty skuteczności.

3. Zapamiętywalność zamiast częstotliwości

W świecie, w którym treści można produkować szybciej niż kiedykolwiek, ilość przestaje być przewagą. Trendbook pokazuje, że w 2026 roku wygrywają marki budujące rozpoznawalne aktywa: język, styl, formaty i narracje. Częstotliwość publikacji traci znaczenie na rzecz zapamiętywalności.

Dla marketerów to realne wyzwanie operacyjne. Intensywność oznacza koncentrację — mniejszą liczbę działań, ale lepiej zaprojektowanych i konsekwentnie egzekwowanych. W praktyce wymaga to rezygnacji z części aktywności, które nie budują długofalowej wartości.

4. Konsument świadomie niedostępny

Trendbook opisuje konsumenta 2026 roku jako osobę selektywną, która aktywnie chroni swój czas i uwagę. Uwaga przestaje być zasobem, który można zdobyć skalą emisji. Dla marketerów oznacza to koniec komunikacji opartej na hałasie.

Drugi wymiar tej zmiany dotyczy projektowania treści. Marketerzy muszą dziś zakładać, że większość komunikatów zostanie pominięta. Skuteczność nie wynika z głośności, lecz z adekwatności — dopasowania treści do realnej potrzeby i momentu.

5. Zero-click marketing wymusza redefinicję KPI

Generatywne odpowiedzi AI i platformy rekomendacyjne coraz częściej kończą ścieżkę użytkownika poza stroną marki. Trendbook pokazuje, że ruch przestaje być wystarczającą miarą skuteczności marketingu.

Dla zespołów marketingowych oznacza to konieczność zmiany sposobu oceny pracy. Widoczność marki, obecność w rekomendacjach i cytowaniach stają się równie istotne jak kliknięcia. KPI muszą odzwierciedlać realny wpływ, nie tylko łatwe do zmierzenia wskaźniki.

6. Wyszukiwanie staje się wielokanałowe

Trendbook pokazuje, że użytkownicy szukają informacji w wielu miejscach jednocześnie: od wyszukiwarek, przez AI, po media społecznościowe i społeczności eksperckie. Google przestaje być jedyną bramą do informacji.

Dla marketerów oznacza to konieczność zmiany strategii obecności. Własne kanały przestają wystarczać. Coraz większą rolę odgrywa obecność w zewnętrznych ekosystemach, gdzie marka funkcjonuje jako źródło wiedzy, a nie tylko nadawca komunikatu.

7. Performance i brand muszą działać razem

Trendbook jasno oddziela role performance’u i brand buildingu, wskazując na problem ich zlewania w jeden obszar. Krótkoterminowa efektywność nie może dłużej udawać długofalowego budowania marki.

Dla marketerów oznacza to konieczność porządkowania celów i oczekiwań wewnątrz organizacji. Performance i brand wymagają różnych miar sukcesu i różnych horyzontów czasowych, ale muszą być zarządzane spójnie.

8. Powrót do modelowania i pomiaru odpornego na prywatność

Znikające cookies i rozproszone dane sprawiają, że klasyczne modele atrybucji przestają działać. Trendbook pokazuje powrót do modelowania i testów incrementality jako sposobu na zrozumienie wpływu marketingu.

Dla zespołów oznacza to zmianę kompetencyjną. Pomiar przestaje być odczytem danych, a staje się ich interpretacją. Marketerzy muszą nauczyć się pracować na niepełnych informacjach i podejmować decyzje w warunkach niepewności.

9. Raportowanie end-to-end zamiast kolejnych dashboardów

Trendbook wskazuje, że nadmiar raportów nie prowadzi do lepszych decyzji. Problemem jest brak spójnego obrazu danych, a nie ich ilość.

Dla marketerów oznacza to zmianę roli raportowania. Dane muszą wspierać decyzje, a nie jedynie dokumentować działania. Coraz większe znaczenie ma jasne przypisanie odpowiedzialności za interpretację.

10. Braki kompetencyjne ważniejsze niż braki technologiczne

Trendbook jasno pokazuje, że narzędzi w marketingu nie brakuje. Brakuje ludzi, którzy potrafią z nich korzystać strategicznie.

Dla zespołów marketingowych oznacza to konieczność inwestowania w kompetencje analityczne i decyzyjne. Marketing coraz częściej pełni rolę doradczą, a nie tylko wykonawczą.

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do naszego newslettera i nie przegap nowych artykułów oraz ciekawych informacji ze świata biznesu.
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!
Powiązany kurs:
«Jak prowadzić projekty renowacji zabytków?»
Biznes
prowadzi Sebastian Staniek
23 lipca 8 września
Sebastian Staniek