Monika Panfil to nieustanna poszukiwaczka „zawodowych wysp": od działu prototypowego w korporacji, przez 17 lat życia i pracy w Irlandii Północnej, aż po międzynarodowe doświadczenie w coachingu i mentoringu.
W Labie ukończyła kurs Psychologia w zarządzaniu zespołem, który, jak sama mówi, uzupełnił brakujące puzzle w jej wiedzy i zmienił trajektorię jej kariery. Dziś pracuje jako koordynator transportu i operacji w niemieckiej korporacji, rozwija się w pracy z młodymi ludźmi w spektrum i z pasją dzieli się zdobytym doświadczeniem. W rozmowie opowiada, dlaczego zdecydowała się na ten kurs, jaką rolę odegrał prowadzący i komu szczerze go poleca.
Pani Moniko, proszę powiedzieć kilka słów o sobie.
Z wykształcenia jestem nauczycielem.
Ukończyłam WSP w Bydgoszczy, obecnie Uniwersytet im.Kazimierza Wielkiego, kierunek: wychowanie fizyczne. Po studiach wciąż poszukiwałam swojej ścieżki, synchronizacji tego, czego pragnę z tym, co oferował rynek pracy.
Pierwsza poważna praca: dział prototypowy w zagranicznej korporacji. Po 3 latach postanowiłam opuścić kraj i podążać za swymi marzeniami. Cel: eksploracja kultury, języka, mentalności zielonej wyspy – Irlandii, a dokładniej Irlandii Północnej. Przez 17 lat żyłam, uczyłam się, pracowałam oraz zdobywałam doświadczenia zawodowe w sektorze trenersko-koordynacyjno-szkoleniowo-mentoringowym.
W 2015 roku po raz pierwszy doświadczyłam profesjonalnego i organicznego wręcz coachingu w biznesie. Poznałam na swej drodze niesamowitych ludzi (CCO coaching), którzy w pewien sposób ukształtowali mnie jako coacha. Szkoliłam się w CAFRE Institute (wiedza potrzebna w przemyśle żywnościowym). Ukończyłam roczne szkolenie u mentorki Sheena Cantar facylitatorki z Proctor and Gallagher Institute. W Polsce jestem od 5 lat. Pracowałam w korporacji fińskiej (niestety wygasza produkcję), a obecnie w niemieckiej jako koordynator transportu i operacji. Uzyskałam Certyfikat z Psychologii w coachingu we Wszechnicy Uniwersytetu Jagiellońskiego. Podnoszę też umiejętności z dziedziny relacyjno-rozwojowej (pod batutą Fundacji Autika i jej w-ce Prezeski Joanny Klagi oraz Prezesa Relacyjno-Rozwojowych, a równocześnie Superwizora, Pana Jacka Kielina) w pracy z młodymi ludźmi w spektrum.
Prywatnie jestem mamą niesamowitego 20-latka, będącego w spektrum i staram się go wspierać najlepiej jak potrafię. Jestem również społecznikiem, wspieram pracę kilku fundacji w moim regionie (m.in uczyłam języka angielskiego). Udzielałam się również w OSP. Wierzę, że zdobyte doświadczenia pozwolą mi na odwiedziny kolejnych „ciekawych zawodowych wysp”.
Jak dowiedziała się Pani o kursie w Labie i dlaczego zdecydowała się Pani wziąć w nim udział?
O kursie dowiedziałam się z Instagrama. Zaciekawiła mnie zawartość merytoryczna kursu, który ukończyłam, czyli Psychologia w zarządzaniu zespołem. Wierzę, że wszystko się dzieje po coś. Ja w tym właśnie czasie potrzebowałam wsparcia mentora, a takim mądrym i doświadczonym mentorem okazał się dr Marcin Domaszewski.
Z jakim nastawieniem rozpoczynała Pani ten kurs: jaki cel chciała Pani osiągnąć/jakie umiejętności zdobyć itp.?
Podejmując taki kurs nastawienie może być tylko jedno: nauka poprzez praktykę, zgłębienie tajników zarządzania czyli tak naprawdę partnerskiej współpracy z zespołem. Sądzę, że będąc świadomym człowiekiem tego typu mentoring przede wszystkim pozwala zagłębić się w samego siebie po to, by móc zrozumieć innych.
Czy kurs spełnił oczekiwania? Co szczególnie się Pani podobało?
Och, czy spełnił oczekiwania? Ja nie miałam oczekiwań, miałam tzw. gut feeling, że to jest właśnie to, co uzupełni brakujące puzzle w mojej wiedzy. Dzięki temu kursowi, który zdecydowanie okazało się katapultą do kolejnych decyzji oraz wyzwań, zmieniłam trajektorię swojej ścieżki zawodowej.
Jaką rolę w odbiorze kursu odegrał prowadzący?
Prowadzący, dzięki swoim umiejętnościom, inteligencji i niezwykłemu wyczuciu, odegrał rolę Przewodnika i Mentora. Takiego człowieka życzę każdemu.
Co kurs zmienił w Pani życiu zawodowym?
Jak już wspomniałam powyżej zmienił kierunek mojej ścieżki zawodowej (to jeszcze jest moja tzw. słodka tajemnica), lecz jestem w zupełnie innym miejscu. Pozwolił mi także na świeże spojrzenie na dynamikę zespołu, podejście do rozwiązywania konfliktów a przede wszystkim odnalezienie siebie w konflikcie.
Komu poleciłaby Pani kurs w Labie?
Każdemu, kto chce odnaleźć zdrową ścieżkę w zarządzaniu czyli stworzeniu mądrego, kreatywnego zespołu oraz podbić już istniejące umiejętności i wiedzę.
Chcesz być na bieżąco?