Im dłużej pracujemy, tym mniej oczywiste staje się to, czego właściwie powinniśmy się uczyć. Na początku kariery kierunek rozwoju jest zwykle oczywisty. Brakuje nam wiedzy i doświadczenia, dlatego stosunkowo łatwo odpowiedzieć sobie na pytanie, czego powinniśmy się uczyć. Z czasem ta odpowiedź staje się coraz mniej jednoznaczna.
Paradoks polega na tym, że właśnie wtedy, gdy zaczynamy naprawdę dobrze wykonywać swoją pracę, najłatwiej uwierzyć, że etap intensywnego rozwoju mamy już za sobą. Nawet jeśli nadal chcemy się rozwijać, coraz trudniej zdecydować, w jakim kierunku warto inwestować swój czas i energię. Mamy już solidne doświadczenie, dlatego coraz rzadziej dostrzegamy oczywiste luki, które mogłyby wyznaczyć kolejny kierunek rozwoju.

Punkt zwrotny
Kilka lat temu pracowałam w organizacji, która próbowała połączyć ofertę różnych działów w jedną spójną propozycję dla klientów. Projekt szedł zaskakująco trudno. Każdy zespół miał świetnych specjalistów. Problem polegał jednak na tym, że każdy z nich patrzył na organizację przede wszystkim przez pryzmat własnej specjalizacji.
Największym wyzwaniem nie był brak kompetencji, ale brak wspólnego rozumienia perspektyw. Każdy doskonale znał własny obszar, znacznie gorzej rozumiał sposób myślenia pozostałych zespołów.
Ta obserwacja skłoniła mnie do zadania sobie pytania, które później zaczęło wpływać na moje decyzje rozwojowe: czy rozwój zawodowy rzeczywiście polega wyłącznie na pogłębianiu własnej specjalizacji?
Coraz bardziej dochodziłam do wniosku, że w połowie kariery jedną z najważniejszych decyzji nie jest już to, czy się rozwijać, ale w jakim kierunku. To właśnie wtedy czas, energia i uwaga stają się zasobami, których nie można już inwestować przypadkowo.
Trzy rodzaje decyzji rozwojowych
Patrząc na decyzje rozwojowe, które podejmowałam przez ostatnie lata, zauważyłam, że można je uporządkować według trzech różnych logik. Każda odpowiada na inne wyzwanie zawodowe i prowadzi do innego rodzaju inwestycji w rozwój.
- Domknięcie luki – inwestycja w lepsze wykonywanie obecnej roli
- Wyprzedzenie zmiany – inwestycja w gotowość na zmieniające się otoczenie
- Przygotowanie do kolejnego etapu – inwestycja w przyszłe role i odpowiedzialności
#1. Spojrzenie wstecz – czego nie uporządkowałam?
Ten typ decyzji rozwojowej pojawia się wtedy, gdy przez lata skutecznie wykonujemy określoną rolę, ucząc się przede wszystkim w praktyce. Nie oznacza to, że robimy coś źle. Oznacza jedynie, że część naszej wiedzy pozostaje intuicyjna i nieuporządkowana. Rozwój polega wtedy na uporządkowaniu tego, co już robimy, poznaniu sprawdzonych narzędzi i skonfrontowaniu własnego sposobu działania z doświadczeniami innych.
Jak wyglądało to u mnie?
Taką decyzję podjęłam w obszarze zarządzania ludźmi. Przez kilka lat prowadziłam zespoły, ucząc się przede wszystkim poprzez codzienną praktykę. Z czasem uznałam jednak, że nie chcę opierać się wyłącznie na własnych doświadczeniach. Chciałam uporządkować swoją wiedzę, poznać narzędzia wykorzystywane przez innych managerów i bardziej świadomie rozwijać się w tej roli.
Kurs People Management okazał się wartościowy nie tylko ze względu na praktyczny warsztat dotyczący delegowania odpowiedzialności, rozwoju pracowników czy priorytetyzacji zadań. Równie ważna była możliwość konfrontowania własnych doświadczeń z perspektywą innych uczestników oraz obserwowania sposobu pracy prowadzącej, Agaty Woszczyk. Stworzyła ona atmosferę sprzyjającą otwartej wymianie doświadczeń i sama stała się dla mnie przykładem świadomego przywództwa.
Największą wartością nie było zdobycie zupełnie nowych kompetencji, lecz uporządkowanie tych, które wcześniej rozwijałam głównie metodą prób i błędów.
#2. Spojrzenie wokół – co zmienia się w moim otoczeniu?
Ten typ decyzji pojawia się wtedy, gdy nie zamierzamy zmieniać swojej specjalizacji, ale widzimy, że zmienia się sposób pracy w jej obrębie. W takich sytuacjach rozwój polega na przygotowaniu się do nowych narzędzi, technologii i procesów, zanim staną się rynkowym standardem.
Jak podjęłam tę decyzję?
Od wielu lat pracuję z danymi, badaniami i insightami. Widziałam więc na co dzień, że coraz większy wpływ na ten obszar mają automatyzacja, sztuczna inteligencja i nowe sposoby pracy z danymi. Nie chciałam czekać, aż znajomość tych narzędzi stanie się koniecznością. Wolałam zrozumieć ich możliwości wcześniej.
Wybrałam kurs Power BI, ponieważ zależało mi przede wszystkim na zrozumieniu logiki pracy z danymi i możliwości samego narzędzia. Nie planowałam zostać specjalistką od tworzenia dashboardów. Chciałam wiedzieć, jak wygląda ten proces od środka, jakie ma ograniczenia i czego potrzebują osoby, które zajmują się nim na co dzień.
Kilka miesięcy później dołączyłam do zespołu Business Intelligence jako Insights Manager. Nadal nie tworzę dashboardów, ale dzięki kursowi znacznie lepiej rozumiem strukturę danych, możliwości i ograniczenia Power BI oraz sposób pracy specjalistów odpowiedzialnych za analitykę. To ułatwia nam współpracę i pozwala mi skuteczniej wykorzystywać ich wiedzę w codziennej pracy.
Największą wartością nie było nauczenie się obsługi Power BI, lecz możliwość prowadzenia znacznie lepszych rozmów z osobami, które wykorzystują to narzędzie na co dzień.

#3. Spojrzenie do przodu – dokąd chcę dojść?
Ten rodzaj decyzji jest najtrudniejszy, ponieważ dotyczy kompetencji, które nie są jeszcze potrzebne w obecnej roli. Wymaga przewidywania kierunku własnego rozwoju zawodowego i inwestowania w wiedzę, która może przynieść największą wartość dopiero za kilka lat.
Dlaczego zdecydowałam się uczyć finansów?
Decyzja o ukończeniu kursu Analiza finansowa dla biznesu wynikała z myślenia o dalszym rozwoju w kierunku consultingu, zarządzania biznesem i ról liderskich. Coraz częściej obserwowałam, że w takich rolach równie ważne jak rozumienie klienta czy rynku staje się rozumienie finansów i mechanizmów funkcjonowania przedsiębiorstwa.
Nie zależało mi na zdobyciu kolejnej specjalizacji. Chciałam przede wszystkim lepiej zrozumieć osoby odpowiedzialne za finanse i rozwój biznesu – ich sposób myślenia, priorytety i kryteria podejmowania decyzji. Dlatego zależało mi na kursie prowadzonym przez praktyka. Danuta Wośnik nie uczyła wyłącznie narzędzi finansowych. Pokazywała, w jaki sposób finanse wspierają podejmowanie decyzji biznesowych i przekładają się na codzienne funkcjonowanie organizacji.
Dzięki temu dziś znacznie lepiej rozumiem kontekst biznesowy, w którym pracuję. Nie chodzi wyłącznie o znajomość podstaw analizy finansowej. Równie ważne jest to, że potrafię spojrzeć na wyzwania biznesowe z szerszej perspektywy i prowadzić bardziej świadome rozmowy z osobami odpowiedzialnymi za rozwój organizacji oraz jej wyniki finansowe.
Szersza perspektywa
Na pierwszy rzut oka moje trzy decyzje rozwojowe dotyczą zupełnie różnych obszarów. Jedna związana jest z zarządzaniem ludźmi, druga z danymi i technologią, trzecia z finansami. Jednak te kursy dały mi coś więcej niż ekspercką wiedzę w różnych dziedzinach. Dały mi zdolność patrzenia na organizację oczami osób reprezentujących różne obszary oraz lepsze zrozumienie kontekstu, w którym wspólnie podejmujemy decyzje.
People Management przybliżył mi mechanizmy pracy z ludźmi i zespołami. Power BI pozwolił lepiej zrozumieć sposób pracy specjalistów zajmujących się analizą danych. Analiza finansowa dla biznesu pokazała sposób myślenia osób odpowiedzialnych za rozwój organizacji i jej wyniki finansowe.
Dziś wiem, że wraz z doświadczeniem zmienia się nie tylko zakres kompetencji, które warto rozwijać. Zmienia się również cel rozwoju. Na początku kariery rozwijamy przede wszystkim własną specjalizację. Z czasem coraz większą wartość przynosi rozwijanie zdolności rozumienia ludzi reprezentujących inne perspektywy.

Jest jeszcze jedna kwestia, która łączy moje decyzje rozwojowe. Wszystkie zostały podjęte wcześniej – zanim pojawiła się bezpośrednia potrzeba. Moim zdaniem właśnie tym różni się rozwój strategiczny od rozwoju reaktywnego. Rozwój reaktywny odpowiada na problemy, które już się pojawiły. Rozwój strategiczny pozwala przygotować się na wyzwania, zanim staną się codziennością.
Być może najlepszy moment na rozwój nie pojawia się wtedy, gdy zaczynamy czegoś potrzebować. Pojawia się znacznie wcześniej – wtedy, gdy potrafimy dostrzec, czego będziemy potrzebować za kilka lat.
Jakiego rodzaju decyzji rozwojowej teraz potrzebuję?
Po kilkunastu latach kariery najważniejsze pytanie nie brzmi: „czego jeszcze powinienem się nauczyć?" ani „jakie szkolenie wybrać?". Te pytania warto sobie zadać później. Najpierw trzeba rozpoznać, jakiego rodzaju rozwoju potrzebujemy. Dopiero wtedy można świadomie zdecydować, czy najlepszym rozwiązaniem będzie kurs, studia podyplomowe, nowy projekt, zmiana zakresu obowiązków, współpraca z mentorem czy po prostu zdobywanie doświadczenia w nowym obszarze.
Mnie w podejmowaniu takich decyzji pomagają trzy pytania.
Czego do tej pory nauczyłam się wyłącznie poprzez doświadczenie i robię głównie intuicyjnie?
To pytanie pomaga dostrzec obszary, które warto uporządkować. Czasem przez lata wykonujemy swoją rolę skutecznie, ale bez znajomości narzędzi, języka czy dobrych praktyk wypracowanych przez innych.
Co zmienia się wokół mojej specjalizacji i zaczyna wpływać na sposób wykonywania mojej pracy?
To pytanie pozwala zauważyć zmiany, które dopiero stają się standardem. Mogą dotyczyć technologii, danych, sztucznej inteligencji, organizacji pracy czy oczekiwań klientów. Im wcześniej je dostrzeżemy, tym więcej czasu będziemy mieć na świadome przygotowanie się do nich.
Jakich kompetencji będzie wymagał mój kolejny etap kariery?
Warto zastanowić się nie tylko nad tym, jakie zadania chcemy wykonywać, ale również z kim będziemy współpracować i jakie decyzje będziemy pomagać podejmować. Często kolejne role wymagają nie tyle nowej specjalizacji, ile lepszego rozumienia biznesu, technologii, finansów czy zarządzania ludźmi.
Odpowiedzi na te pytania nie wskażą jednej właściwej ścieżki rozwoju. Pomogą natomiast określić, jakiej decyzji rozwojowej najbardziej potrzebujemy dzisiaj. Czy warto domknąć lukę z przeszłości, przygotować się na zmianę, która już nadchodzi, czy zacząć budować kompetencje potrzebne na kolejnym etapie kariery.
Dopiero wtedy warto zastanowić się nad konkretną formą rozwoju. Bo im dłużej pracujemy, tym mniej ważne staje się pytanie: „czego się uczyć?". Coraz ważniejsze staje się pytanie: „dlaczego właśnie tego?".
Chcesz być na bieżąco?

