Laba to firma, w której każdy pisze swoją własną historię rozwoju. W zeszłym miesiącu rozmawialiśmy z Oliwią Sikorą, Head of Sales Development, która zaczynała od bycia Sales Representative. Podobny początek w firmie miała nasza dzisiejsza rozmówczyni, Agata Korzeniowska, która w poszukiwaniu nowych umiejętności poszła inną ścieżką.
Producenci, czy też project managerowie kursów to osoby, które dbają o to, aby kurs działał od samego pomysłu, poprzez przygotowywania merytoryki, rozpoczęcie kampanii reklamowej, aż po rozpoczęcie i zakończenie samego kursu, i możliwe kontynuowanie go w kolejnych edycjach. To pokazuje, że w swojej codziennej pracy muszą wykorzystywać wachlarz umiejętności i współpracować ze wszystkimi działami firmy. Właśnie tym zajmuje się obecnie Agata. W rozmowie z nią pytamy m.in. jak wspomina swoje początki w firmie, jak zmieniła się jej praca po zmianie stanowiska i przede wszystkim, co najbardziej lubi w swojej pracy.
Czy pamiętasz, jak znalazłaś pracę w Labie? Co Cię szczególnie przyciągnęło w ofercie?
Oczywiście, że pamiętam. To było jeszcze w trakcie moich studiów z psychologii, kiedy po 2 latach pracy w rekrutacji, stwierdziłam, że jest to świetny moment, żeby przetestować nową branżę. Rozmowa z Dominikiem (dyrektorem sprzedaży) mnie przekonała. Powiedział, wprost, że jego zespół to... ciekawa ekipa 😅, którą albo pokocham albo szybko ucieknę, ale jeśli pokocham, to dobrze się mną zajmą. Sprawdziło się to w 100%.
Jakie były Twoje początki w firmie? Bo nie od zawsze byłaś producentką?
No i właśnie, na początku pracowałam jako Sales Representative. Niby na starcie nic nie wiedziałam o sprzedaży, ale zaskakująco szybko się wdrożyłam. Fajne było rozmawianie z klientami z tak różnych branż. Czułam się po trochu specjalistką od wszystkiego. Co prawda, trzeba się było nauczyć pracy z KPI i życia od targetu do targetu, ale taki jest urok tej branży, ale pensja zdecydowanie to wynagradzała.
Jak różni się praca sprzedawcy i producenta?
Praca w sprzedaży różni się niemalże wszystkim od pracy producenta. Na pewno podobne jest to, że dalej rozmawiam z super ciekawymi ludźmi z przeróżnych branż, tylko teraz są to nasi lektorzy, a nie klienci.
Ale praca w sprzedaży dała mi dużo więcej, niż myślałam, że da. Przede wszystkim kwestia nauczenia się negocjowania. To jest kompetencja, która przydaje się na każdym stanowisku. Oliwka, która była moją Team Leaderką, a później trenerką, rzeczywiście fantastycznie nas uczyła walki z obiekcjami i budowania tej pewności siebie.
No i kwestia zadawania odpowiednich pytań, pogłębiania tych pytań – to też jest przydatne na wielu stanowiskach, a w sprzedaży było to nieodzowne.
Z jakimi działami współpracujesz w codziennej pracy?
Pracujemy z zespołem sprzedaży, marketingu, performance’u, supportu, metodykami, sourcerami, analitykami i lektorami. Co wiąże się z tym, że każdy dzień wygląda zupełnie inaczej.
Ludzie o jakich cechach najlepiej sprawdziliby się na stanowisku project managera kursu?
Pewni siebie, komunikatywni, świetnie zarządzający czasem i priorytetami. Szczególnie kiedy wybuchnie kolejny pożar, musisz umieć dobrze żonglować taskami i przeorganizować cały tydzień. Ponadto myślący analitycznie, żeby jak coś nie działa, potrafili dokopać się do sedna problemu. No i empatyczni – przy pracy z tak wieloma ludźmi, konieczne jest żeby się zrozumieć.
Za co lubisz pracę w Labie?
Za ludzi. Bez dwóch zdań.
Każde szkolenie wewnętrzne, każda integracja, to dla mnie ogromna przyjemność. W Labie zebrała się masa inteligentnych, wartościowych i niesamowicie wspierających się nawzajem ludzi. Klimat nie do podrobienia.
No i jest to praca, która jak żadna inna zaspokaja moją ciekawość świata. Widzieliście jak różne mamy tematy kursów? Nie tylko mogę wziąć w nich udział, mogę je przede wszystkim współtworzyć i wyłapywać od lektorów najciekawsze smaczki. To jest moja wisienka na torcie tej pracy.
Chcesz być na bieżąco?
